Nasza placówka

Prowadzimy projekty

Chciałbym marzyć, Chciałbym marzyć, mieć nadzieje, Że się w życiu coś podzieje... Dobrego  Chciałbym parę przygód przeżyć Coś dokonać, w sens uwierzyć  Życia mego Na perkusji chciałbym walić jak chłopaki Ale... Urodziłem się nie taki Ciałem moim rządzi mukowiscydoza  Nazbyt szybko wciąga mnie do śmierci łoża  A ja nie chcę, nie teraz jeszcze


Ze strachu mą myślą władają dreszcze
Gorączka się wzmaga
Kilogram mniej pokazuje waga

Brzuch w bólu pali, oddech płytki
Chwytam się życia cieniutkiej nitki
Nie mam widoków, szansy brak

A ja nie chcę, nie chcę tak
Chcę żyć, wierzyć, mieć nadzieje
Że się w życiu coś podzieje...
/Alan Celer/

"...zaczęło się od ciszy..."

W kwietniu 2007 roku podczas uroczystości 4-rocznicy Fundacji Mam Marzenie, którą obchodziliśmy w Słodowni Starego Browaru pierwszy raz usłyszałam o Alanie, o marzycielu, który marzył o kamerze cyfrowej, a jego marzenie się spełniło. Dzięki tej kamerze nakręcił film pt.?Cisza?, który został zaprezentowany wszystkim gościom. Trudno opisać w słowach film, na mnie zrobił piorunujące wrażenie, po policzkach popłynęły mi łzy.

Pomyślałam wtedy ? taki mały, a taki zdolny chłopiec?. Dokładnie tak właśnie pomyślałam, że ?mały?, bo nigdy Alana nie widziałam, ponieważ kiedy było spełnianie jego marzenie, nie byłam jeszcze wolontariuszem Fundacji Mam Marzenie. A potem zapomniałam o Alanie i o filmie...

I wreszcie we wrześniu 2008 roku podczas organizowania I Międzynarodowego Przeglądu Kina Niezależnego SPAM Pleszew2008 przypomniała mi się... ? Cisza? i... ? Zadzwoniłam do Artura ? wolontariusza, który opiekował się Alanem i zadbał o spełnienie jego marzenia. Zapytałam, czy mogłabym poprosić o film i zgłosić go do konkursu. Artur zgodził się i podkreślił, że to bardzo dobry pomysł. Nie zapytaliśmy Alana... nie było już na to czasu...

Film został wyemitowany drugiego dnia Przeglądu tzn. 20 września br. podczas niecodziennego pokazu filmów pozakonkursowych. Na prośbę jury film został powtórnie wyemitowany w niedzielę i przyznano Alanowi wyróżnienie. Mnie przypadła bardzo miła rola poinformowania Alana o tym co się wydarzyło, ale szczerze powiedziawszy bardzo się bałam....bo przecież nie zapytałam o zgodę...

Po kilku dniach po Przeglądzie otrzymałam numer telefonu do Alana, zadzwoniłam i...poinformowałam o wyróżnieniu. Na wstępie przeprosiłam, że bez zgody pozwoliłam sobie ten film zaprezentować. Alan się nie gniewał, ucieszyła go wiadomość, był bardzo zaskoczony. Poprosiłam Alana,żeby pomyślał jaką nagrodę chciałby dostać, o tym rozmawialiśmy godzinami za pomocą komunikatora gadu gadu. A nasze rozmowy nie miały końca... W rezultacie nagroda została wybrana, o czym poinformowałam głównych organizatorów Przeglądu.

A nasze konwersacje za pomocą gg weszły do porządku dziennego, wciąż były nowe tematy do omówienia, nowe pomysły...

Myślałam o tym, gdzie moglibyśmy wręczyć Alanowi dyplom wyróżnienia wraz z prezentem, a że - jako szefowa wielkopolskiego oddziału Ruchu Ludzi Dobrej Woli- organizowałam wspólnie z Automobilklubem Wielkopolski anielski koncert charytatywny na rzecz 6-letniego Mikołaja chorego na mukowiscydozę nadarzyła się okazja do wręczenia wyróżnienia na scenie. Zaprosiłam Alana na koncert jednocześnie zwracając się z prośbą , żeby zabrał ze sobą kamerę. Alan zgodził się z wielką radością. Podczas koncertu wręczone zostało wyróżnienie dla Alana. A on sam sfilmował koncert i przygotował materiał pokoncertowy w pigułce.

Kiedy zobaczyłam Alana po raz pierwszy - a było to 14 listopada2008r., gdy przybył na anielski koncert charytatywny ? nie myślałam, że nasze spotkanie przerodzi się w przyjaźń, nie myślałam, że będzie dla mnie tak ważny. Przypomniałam sobie obchody rocznicy Fundacji (kwiecień 2007 roku) wtedy nie myślałam o Alanie w kategoriach kolega czy przyjaciel, myślałam o małym chłopcu chorym na mukowiscydozę, o chłopcu pełnym nadziei i marzeń...A okazało się, że ten chłopiec to już dojrzały mężczyzna pełen planów, wspaniałych pomysłów, niezwykle kreatywny i aktywny. To ktoś, z kim nie można się nudzić, od którego można wiele się nauczyć i dowiedzieć. Nieważne, że Alan ma 19 lat, że jest tak młody...

29 listopada 2008r. miałam przyjemność współorganizować jeden z cyklu koncertów ?Mimo wszystko w Przystani?. Głównym organizatorem cyklu koncertów jest Stowarzyszenie Przystań i Fundacja Mimo Wszystko Anny Dymnej. Na jednej scenie spotykają się pełnosprawni i niepełnosprawni artyści, to wydarzenie niecodziennie i bardzo wyjątkowe. Alan przyjął moje zaproszenie i tym razem wystąpił w roli fotoreportera, a jego zdjęcia były naprawdę imponujące. Niestety nie udało się Alanowi dotrzeć na kolejny koncert, który odbył się 27 grudnia br., ale mam nadzieję, że na kolejnym będzie już na pewno... ze swoją kamerą.

Moi znajomi mówią o Alanie ?następca Wajdy?, bo wszyscy wspólnie wierzymy, że uda się Alanowi nakręcić jeszcze wiele filmów... Dopingujemy go w tym bardzo mocno. Staramy się nie pamiętać, że ma mukowiscydozę...ale on sam musi o tym pamiętać i mówić, a nas edukuje w tym zakresie...

Podziwiam go, za to co robi, kim jest... a jest dla mnie kimś wyjątkowym, ważnym, jest moim kochanym Przyjacielem, prawdziwym Przyjacielem.

Mogę na niego liczyć zawsze, nigdy nie odmawia pomocy, dobrego gestu...chyba, że sam nie jest w stanie czegoś zrobić.

Alan jest zdolnym operatorem kamery, kręci niezwykle ciekawe filmy, fotoreporterem, poetą... świetnie prowadzi samochód... co jeszcze można o nim powiedzieć? Kocha dzieci, niejednokrotnie pomagał mi przy akcjach prowadzonych przez Ruch Ludzi Dobrej Woli i wciąż deklaruje chęć pomocy.

 

 

 

Dziękuję Alanie , że jesteś:)
Lidia Bukowska
/Tekst napisany w 2009 roku, niemniej wciąż aktualny/



APELUJEMY O POMOC DLA ALANA


Leczenie Alana chorego na mukiscydozę jest bardzo drogie (miesięczny koszt to ok., ) dlatego potrzebne jest wsparcie finansowe (miesięczne leczenie to kwota ok. 2400 zł). Każda złotówka jest na wagę złota. Pieniądze można wpłacać na podane poniżej subkonto

Fundacja Matio
BPH o Kraków
nr 36 1060 0076 0000 3200 0132 9248 z dopiskiem dla Alana Celera